W pomieszczeniu śmierdziało rdzą i smarem.
To była pierwsza rzecz, którą zarejestrowała Nivera, gdy w pełni odzyskała przytomność — gęsty, metaliczny posmak unoszący się w powietrzu, na tyle ciężki, by osiąść jej na tylnej ścianie gardła.
Drugą rzeczą było to, że paliły ją nadgarstki.
Spróbowała się poruszyć, ale natychmiast wybuchł ból, ostry i bezlitosny, gdy grube liny wpijały się w jej skórę.






