Nivera wyszła z butiku kilka godzin później w jasnobrązowym zamszowym trenczu, z ramionami pełnymi toreb z sukienkami, których ciężar niemal obciążał jej nadgarstki, ale było warto.
Nie mogła się zdecydować, którą sukienkę wybrać na przyjęcie, więc postanowiła kupić ich tyle, ile tylko zdołała unieść.
A kiedy Alejandro zapyta, po prostu rzuci mu wymówkę, że chciała, by on wybrał jedną. Tak, to był






