Alejandro odchylił się w swoim skórzanym fotelu, stukając długopisem o ostatni formularz, który właśnie podpisał.
Jego dłonie tętniły rutyną biznesu — równomierny wdech i ten, który niósł ze sobą władzę w każdym oddechu.
Jego sekretarka, oschła i skuteczna, przesunęła w jego stronę stos dokumentów.
"Proszę pana, pańskie konta odzwierciedlają już zakupy panny Elton." Położyła tablet obok jego biurk






