Alejandro pchnął drzwi szpitala z taką nagłością, że pielęgniarki ustępowały mu z drogi bez zadawania pytań.
Sterylny zapach środków antyseptycznych uderzył go natychmiast, ale ledwie go zarejestrował.
Jego umysł skupiał się na jednym — Zabelle. A dokładniej na wiadomości, że została postrzelona.
Jego buty stukały o zimne, wypolerowane płytki szpitalnego korytarza w rytmie odpowiadającym łomotaniu






