Patrzę, jak mój najlepszy przyjaciel wychodzi z sali szpitalnej. Zostawia mnie samego z moją przeznaczoną. Mark wspomniał coś o porozmawianiu z Danielem, by potwierdzić ich wersję wydarzeń.
– Wiiięęęc… – zaczynam, przeciągając samogłoskę, nie bardzo wiedząc, jak rozpocząć rozmowę.
– Cóż, miejmy już z głowy to odrzucenie. Jestem wystarczająco wyleczona, by znieść to odrzucenie – warczy na mnie, pró






