– Mamusiu, ominęła cię bajka! – mówi podekscytowana Rose następnego ranka, gdy we troje siedzimy przy stole. – Tatuś świetnie to zrobił!
– Przepraszam – mówię, powstrzymując ziewnięcie. Po moim dziwnym śnie nie mogłam właściwie zasnąć.
– Jaką kawę wolisz, Amo? – woła z kuchni wujek Will.
– Nigdy nie piłam kawy – mówię mu, krojąc kotlecika z kiełbasy i tosta. Kiedy kończę, Rose wdrapuje się na moje






