James posyła mi łobuzerski uśmiech, gdy on i Nick otwierają podwójne drzwi. Biorę jeszcze jeden głęboki oddech. Prostuję się i krzeszę z siebie pewność, której, jak dobrze wiem, mi brakuje. Beren zalewa mnie swoją własną pewnością siebie.
„Do tego zostałyśmy stworzone” – mówi mi z przekonaniem Beren. Pławi się w świetle uwagi.
Robię krok do przodu, a potem kolejny. Wpatruję się w moich partnerów.






