Zanim bliźniacy mówią mi, że czas wracać, zdążyłam już zrzucić buty, a po fryzurze zrobionej przez Vickie nie ma śladu. Włożyłam sobie różę za ucho, żeby była bezpieczna. Planuję dodać ją do mojego wazonu z kwiatami, kiedy wrócimy do domu.
Vickie jest lekko wstawiona i chichocze, gdy Jimmy zaczyna ją odprowadzać.
– Czekaj! – krzyczy Vickie, zanim Jimmy zdąży ją odciągnąć. – Czekaj! Ama, jesteś naj






