– Kochanie, pora wstawać – szepcze mi do ucha czyjś głos.
– Nie – mruczę, próbując przewrócić się na drugi bok i wrócić do snu.
– Skarbie, no weź – odzywa się inny głos.
– Spać – jęczę, próbując naciągnąć kołdrę na głowę. Koce stawiają zbyt duży opór. Poddaję się i po prostu zasłaniam twarz ramionami.
Oba głosy odpowiadają cichym śmiechem.
– Ciii, idźcie spać – mówię.
– Rose chce wiedzieć wszystko






