„I jak tam?” – pyta James śpiewnym głosem, rozsiadając się wygodnie na kanapie w naszym biurze.
„I co niby?” – pytam, przeglądając dokument dotyczący ziem watahy. Kilku ludzkich rolników dzierżawi część naszych terenów pod uprawy. Gospodarstwa te od lat należą do tych samych rodzin. Wiedzą, kim jesteśmy, i w razie potrzeby pomagają nam strzec naszego sekretu. Złożyli właśnie raporty określające, c






