Zeno siedział w salonie, leniwie relaksując się na kanapie, kiedy drzwi się otworzyły.
Podniósł wzrok i zobaczył Idę idącego w jego stronę.
"Hej, jesteście już gotowi do wyjścia?" - zapytał Idę, wciąż czując się pominięty z powodu faktu, że jemu nie pozwolono iść.
Ida zatrzymał się przed nim i uśmiechnął się. "Tak, szefie, a może powinienem powiedzieć: maleńka" - zniżył głos, drocząc się z Zeno.






