Na rozkaz Sebastiana, Andre gnał samochodem przez ciemne drogi; Ezra i Nicholas siedzieli w aucie razem z nim, każdy pogrążony we własnym niepokoju.
"Sebastian, wciąż uważam, że to zły pomysł. Bison prosił, by Nicholas przyszedł sam, a my jedziemy prosto w jego pułapkę. Myślisz, że nie wie, że nadciągamy?" – zapytał spokojnie Ezra.
Sebastian milczał, był zbyt rozdarty, by się kłócić.
"Posłuchaj, w






