Zeno na chwilę zapomniał o złamanym sercu, wstał z wózka i utykając podszedł do swojej Nany, która siedziała na łóżku, uśmiechając się do niego z rękami rozłożonymi na boki.
"Nana!" Zeno przytulił staruszkę delikatnie, bojąc się, że zrobi jej krzywdę, jeśli użyje zbyt dużo siły; wciąż wyglądała na nieco słabą, ale zdecydowanie lepiej niż przy ich ostatnim spotkaniu.
"Zeno... moje dziecko" - Nana p






