Zeno siedział cicho przy jadalnianym stole; Sebastian bez problemu znalazł drogę i usiadł obok niego.
Jego wzrok skrzyżował się z Nicholasem po drugiej stronie stołu; porozumiewali się bezgłośnie na temat tego, jak opuścić stół.
Sebastian milczał obok Zeno, jedynie go obserwując. Wiedział, że powinien być bardzo ostrożny w swoich działaniach.
Komentarz Nany o chęci zeswatania go z jej nieistniejąc






