Zeno pozwolił Sebastianowi poprowadzić się w dół schodów do jego ogromnego salonu; wszędzie było cicho, spokojnie, pokojowo.
Zatopił się w podziwianiu pokoju, kiedy poczuł ramiona Sebastiana oplatające go w pasie, a jego podbródek delikatnie opierający się na jego ramieniu.
"Dzień dobry" - Sebastian pocałował Zeno w bok szyi, a jego nos chłonął jego ulubiony zapach.
Zeno westchnął. "Jeszcze nie j






