Zeno i Sebastian siedzieli przed Naną, która była zajęta wpatrywaniem się na przemian w jednego i drugiego.
Ken zostawił ich w momencie, gdy Julia weszła do domu, zajęty próbami pomagania jej w rzeczach, w których kompletnie nie był w stanie pomóc.
Jego głos dobiegał z salonu, gdy wypytywał Julię o wszystko, czego używała do gotowania.
Sebastian nigdy wcześniej nie był tak wdzięczny za irytujące






