Zeno siedział obok swojej matki, podczas gdy Sebastian i Nana usiedli naprzeciwko nich.
Sebastian odchrząknął: "Z całym szacunkiem, Irene, nie chciałbym, żebyś marnowała swój czas... i mój czas. Jeśli chcesz mnie prosić, żebym go zostawił", wskazał na Zeno z uśmiechem, "obawiam się, że to niemożliwe, Irene. Może powinnaś skupić się na zbudowaniu z nim relacji od nowa. Wasz tak zwany sekret prawie






