Cody zmarszczył brwi. "Cóż, całe szczęście, że nie jestem taki jak oni. Skrzywdzisz mnie raz, i to by było na tyle..."
"Nie wierzę ci, dlaczego więc wyglądałeś jak nastolatek spotykający swoją pierwszą miłość, kiedy Ida tu podszedł... kurwa!" Andrew stęknął z bólu, skacząc na jednej nodze i unosząc tę pulsującą od brutalnego nadepnięcia Cody'ego.
"Mówiłem ci wcześniej, pilnuj swoich cholernych spr






