"Marcus? Co ty tu robisz? Kupiłem ci bilet do Francji" – pan Glen odwrócił się zaskoczony, by spojrzeć na syna stojącego za nim.
Zeno i jego przyjaciele obserwowali wszystko w milczeniu, dostrzegając panikę na twarzy Glena.
"Do Francji? Owszem. Ale zmieniłem zdanie, kiedy dowiedziałem się, że organizujesz nielegalną imprezę" – powiedział głośno Marcus.
Oczy Glena rozszerzyły się; natychmiast wstał






