Niedopuszczalne? Co on, do diabła, ma przez to na myśli?
— Wolno mi mieć znajomych — mówię, powtarzając to, co wcześniej powiedziałam Zavrosowi. Ryzykuję, mając nadzieję, że Zavros kłamał wcześniej na temat tego, co jest w kontrakcie.
— Nie, jeśli zakłócają zwykły porządek naszego życia. — Głos Nyktosa jest niski i poirytowany. W ten sposób brzmi bardzo podobnie do Kavrosa — jest wymagający, nie d






