Zdezorientowana słowami Juliana, Louisa spojrzała na niego ze zmieszaniem w oczach.
Wargi Juliana wykrzywiły się chłodno. – Skoro dałaś mu dostęp do swojego domu, po co te wszystkie gierki?
Serce Louisy zamieniło się w bryłę lodu. Powoli puściła jego marynarkę, robiąc dwa kroki w tył i wpatrując się w niego z niedowierzaniem. – Co dokładnie pan sugeruje, panie Tudor? W jakie gierki gram?
– Czy mus






