– Jest pijany i plecie bzdury. Wyrzućcie go siłą! – Twarz Juliana spochmurniała.
– Więc to nie jest mąż pani Forbes? – zapytał zarządca nieruchomości.
Julian wymownym milczeniem zbył to pytanie.
Zdezorientowany zarządca odwrócił się do Louisy. – Pani Forbes, czy pan Capulet to pani...
– Absolutnie nie! – zaprzeczyła Louisa bez cienia wahania. – Zabierzcie go stąd!
George wpatrywał się w nią z nied






