Louisa spojrzała chłodno w stronę biura Teresy. – Najlepiej nie mieszać się w cudze sprawy.
– Ale czy to nie jest niebezpieczne? I sprzeczne z polityką firmy? – dopytywała Marlee.
– Gdyby alkoholicy słuchali rad, nie byliby alkoholikami – odparła pragmatycznie Louisa. – Prawdopodobnie nie chce, by ktokolwiek wiedział. Jesteś młodym pracownikiem, udawaj, że nic nie widziałaś. Lepiej trzymać się z d






