Po odłożeniu słuchawki Louisa siedziała w milczeniu. Prawdę mówiąc, od dnia, w którym niemal zgwałcił ją w samochodzie, bała się go.
Ale jeśli chciała rozwodu, nie mogła unikać go w nieskończoność.
Musiała podjąć ten krok.
Postanowiła spotkać się z nim osobiście. Biorąc rano wolne w pracy, przed wyjściem wsunęła do torebki nóż i gaz pieprzowy – tak na wszelki wypadek.
Minął ponad miesiąc, odkąd






