Louisa lekko przechyliła głowę. Obsadka pióra drasnęła jej brew, zostawiając cienki czerwony ślad. Mimo to nadal siedziała, niewzruszona, a nawet uśmiechnięta.
– Pan Tudor już powiedział, że robotnikom należy zapłacić, co oznacza, że te pieniądze ostatecznie zostaną zwrócone. Ale czy uważa pani, że będzie zadowolony, gdy coś takiego uderzy w reputację Tudor Group? – Pochyliła się lekko do przodu.






