Louisa rozważyła propozycję Teddy'ego. I tak zmierzali w to samo miejsce, a to oszczędziłoby Rachel dodatkowej drogi.
Skinęła głową Teddy'emu, po czym odwróciła się do Rachel. – Jednak nie musisz mnie podrzucać. Wracaj wcześniej do domu... i dziękuję za twoją dzisiejszą ciężką pracę.
– Nie ma sprawy – odparła swobodnie Rachel, poklepując przyjaźnie Louisę po ramieniu. Następnie, zaglądając do samo






