Louisa zamarła w połowie kęsa. Dlaczego znów do tego wracał?
"Wezmę odpowiedzialność za swoje czyny" – kontynuował Julian, a jego głos był opanowany.
Była oszołomiona. Tylko z powodu jednego pocałunku zamierzał wziąć na siebie odpowiedzialność? Z pewnością nie to miał na myśli?
Gdy ostrożnie podniosła wzrok, by ocenić jego reakcję, napotkała jego intensywne spojrzenie.
"W przeciwieństwie do ciebie






