Louisa niechętnie podeszła do niego.
Spodziewała się, że znów będzie się z niej droczył. Zamiast tego po prostu wziął jej dłoń i położył na niej kiść świeżo umytych, lśniących winogron.
Louisa spojrzała na niego w górę. Poklepał ją po głowie. "Śmiało, ale uważaj. Na wsi jest pełno węży, owadów i gryzoni."
"...Wiem" – odpowiedziała Louisa. Dlaczego zachowywał się jak rodzic? Nie była dzieckiem. Ale






