Julian uśmiechnął się, zamknął laptopa i pociągnął Louisę na swoje kolana.
Dopiero wtedy powiedział powoli: "Czas, abyś przejęła kierownictwo nad Działem Inwestycji".
Louisa omal nie podskoczyła.
Właśnie miała zejść z jego kolan, ale słysząc to, zupełnie zapomniała o ruchu.
Spojrzała na niego. "Żartujesz, prawda?"
Julian: "Co, nie chcesz awansu?"
Louisa zawahała się. "To nie to, po prostu... czy t






