Zanim dotarli do domu, niebo zaczynało już jaśnieć.
Julian prowadził, podczas gdy Louisa siedziała zaspana na fotelu pasażera.
Julian wyciągnął jedną rękę, by delikatnie potarmosić ją po głowie. „Naprawdę masz serce zostawić mnie samego za kierownicą? Dotrzymaj mi towarzystwa, porozmawiaj ze mną”.
Louisa zmieniła pozycję, przechylając głowę w jego stronę i zmuszając się do zachowania czujności. „Ś






