Ten tak zwany wybór sprawił, że zarówno William, jak i Louisa zamilkli.
Czy to było pytanie wielokrotnego wyboru?
To ewidentnie było zadanie z luką do uzupełnienia.
Istniała tylko jedna odpowiedź.
Ciepło rozlało się w piersi Louisy.
I tak nie oczekiwała żadnego konkretnego rezultatu. Sam fakt, że Julian to robił, był już wystarczająco wzruszający.
Potrząsnęła głową, dając mu znak, by odpuścił.
Ale






