Im więcej Louisa o tym myślała, tym bardziej była o tym przekonana. W przeciwnym razie Julian nie byłby aż tak wściekły.
Wezbrała w niej niewytłumaczalna frustracja. Chwytając pudełko chusteczek, wyciągnęła kilka z rzędu, za każdym razem używając nadmiernej siły.
Kiedy Julian wyszedł z łazienki, powitała go ta właśnie scena. Jego brwi uniosły się mimowolnie. Czy ona... była zła?
Jeszcze przed chwi






