Oczy Teresy zaczerwieniły się, gdy zawahawszy się zawołała: "Mamo Adeline..."
Ale Adeline też była bezradna.
Gdyby nie dokonała tego wyboru, Julian naprawdę przyprowadziłby Louisę do domu.
Wtedy próba powstrzymania tego byłaby jeszcze trudniejsza.
Mogła być wręcz pewna — Julian nagrał ich rozmowę i pogrywał z nią psychologicznie dokładnie w tym celu.
Julian skinął głową. "Dobrze."
Odwrócił się do






