Louisa miała rację.
W tej samej chwili, w innym domu.
Julian stał przed oknem sięgającym od podłogi do sufitu, wpatrując się w migoczące niedaleko morze. Myślał o tym, że za nieco ponad dwie godziny Louisa powinna dotrzeć do Silverlight City.
Kiedy tylko wróci, będzie mógł spać spokojnie.
Nie miał pojęcia, że w tej samej chwili Louisa znajdowała się całkiem niedaleko niego, niezdarnie próbując się






