Julian posłał Orionowi chłodne spojrzenie, po czym przyciągnął Louisę z powrotem do siebie i powiedział: – Wychodzimy zaczerpnąć świeżego powietrza.
Orion wyglądał na zdezorientowanego. – Świeżego powietrza?
Julian odpowiedział: – Nie uważasz, że robi się tam coraz bardziej toksycznie? Coraz więcej osób traci kontrolę nad swoimi emocjami, zupełnie jak zombie w ataku szału.
Wyraz twarzy Oriona uleg






