Jednak interwencja Juliana sprawiła, że Louisa była mniej napięta niż wcześniej.
Teddy, który przez cały czas przysłuchiwał się ich rozmowie, nie mógł powstrzymać się od pytania: "Jaki duch? O czym wy mówicie?"
Noah, który dotychczas był ospały i przygnębiony, natychmiast ożywił się na te słowa. "Tu jest jakiś duch? Jaki duch? Gdzie? To wampir czy jakiego rodzaju duch?"
Podekscytowane oczy, podeks






