Louisa wpatrywała się w Judith z niedowierzaniem. Co to za bzdury? Miała rzekomo sama zaaranżować własne podpalenie? Tego rodzaju nielogiczna głupota – z pewnością Teresa nie mogła w to uwierzyć.
Jednak Teresa, okazując się równie naiwną, podchwyciła niedorzeczną historię Judith.
Posłała Louisie jadowite, pełne nienawiści spojrzenie. "Louiso, pani Murphy jeszcze nawet nie wróciła, kiedy zniknęłaś






