Kiedy zjedliśmy i wszystko posprzątaliśmy, zapytałam Rykera, czy nie ma nic przeciwko, bym poszła do swojego pokoju zadzwonić do Kaelena.
– Skądże, słodyczy. Będę na siłowni, gdybyś mnie potrzebowała – odparł. Przytaknęłam i skierowałam się na górę, wysyłając Kaelenowi SMS-a.
Ja: Masz chwilę na rozmowę?
K: Zawsze
Rozgościłam się na łóżku i zadzwoniłam.
– Cześć, piękna. Co słychać? – zapytał.
– Cze






