Maddox ustawił stolik nad łóżkiem, a ja wyjęłam kanapki oraz wodę i położyłam je na blacie. Ryker przesunął się na bok i uniósł wezgłowie łóżka tak, że siedział. Poklepał materac obok siebie, patrząc na mnie. Zawahałam się, patrząc na wszystkie te kable i pikające maszyny.
– Nie jestem aż tak kruchy – powiedział. Maddox lekko mnie popchnął, więc uległam i usiadłam obok Rykera, starając się zachowa






