Zalogowałam się na laptopie i przygotowałam do pracy. Martwiłam się o Rykera, choć wiedziałam, że Maddox się nim zajmie. Denerwowałam się też spotkaniem, które zbliżało się z każdą minutą. Moja ostatnia rozmowa zakończyła się osiem minut przed spotkaniem, więc zmieniłam status, by nie utknąć w długim połączeniu. Wzięłam trochę wody, by zwilżyć gardło, które nagle stało się suche, a potem wpatrywał






