Wiedziałem, że przygotowania były dla Elary ciężkie. Alden na bieżąco informował mnie o tym, co działo się podczas spotkań. Meldował też, że Elara trzyma się dzielnie. Ani razu nie pękła. Kiedy pytania stawały się trudniejsze i bardziej osobiste, na jej twarzy pojawiała się tylko determinacja. Ale wiedziałem, że musi cierpieć. Słyszałem to w jej głosie podczas rozmów telefonicznych. Słyszałem zmęc






