Xander
– Coś jest nie tak.
Słowa te opuściły moje usta, zanim w ogóle zorientowałem się, że je wypowiedziałem. Noc była zbyt spokojna. Zbyt ostra. Tego rodzaju cisza, która nie wydawała się zasłużona.
Rory poszła spać kilka godzin temu, ale ja wciąż czułem na sobie ciężar jej milczenia. Wcześniej zbyła moje obawy, upierając się, że nic jej nie jest, że po prostu ta wiadomość zalazła jej za skórę —






