*Rory*
Przeprowadzka do pokoju Xandera wydawała się dziwna.
Jego pokój był ogromny, znacznie większy od tego, w którym dotąd mieszkałam, z ciemnymi ścianami i prywatnym balkonem wychodzącym na las. Na środku stało łóżko typu king-size, starannie pościelone, z chłodną i nietkniętą pościelą w kolorze głębokiego grafitu. W rogu stała kanapa, a po lewej stronie znajdowały się drzwi, które, jak zakłada






