*Rory*
– Muszę cię naznaczyć.
W chwili, gdy te słowa opuściły jego usta, świat się skurczył. Powietrze stało się ciężkie, gęste od znaczeń i konsekwencji, i przez sekundę nawet nie czułam bicia własnego serca. To było tak, jakby sam wszechświat zatrzymał się w miejscu, tylko na tyle długo, bym poczuła, jak każdy centymetr zdrady pełznie wzdłuż mojego kręgosłupa.
Zamrugałam raz, drugi, próbując zde






