*Rory*
Znalazłam go na placu treningowym.
Światło umierało, wtapiając się w zmierzch, gdy przecinałam dziedziniec. Cichy szum akademii za mną słabł z każdym moim krokiem w stronę oświetlonego pochodniami obwodu placu, gdzie cienie tańczyły w poszarpanych liniach, a pot lśnił na mięśniach. Xander był sylwetką kontrolowanej wściekłości, jego ciało rozmywało się w ruchu, gdy raz za razem uderzał w ma






