*Rory *
Korytarz wydawał się zimniejszy, kiedy czekałam w sali profesora Vallina.
Zimniejszy, cięższy — jakby same ściany wchłonęły jego słowa i szeptały mi je z powrotem.
„Powiedz mi... czy sny znów się zaczęły?”
Powiedział to tak mimochodem. Jakbyśmy rozmawiali o pożyczonej książce. A nie o sekrecie, który trzymałam zakopany tak głęboko, że sama ledwo go rozumiałam.
Odwróciłam się w stronę drzwi






