*Rory*
Przejrzałam pobieżnie pierwszy rozdział, a moje wargi poruszały się bezgłośnie na słowach.
Ładne sformułowania dotyczące wiązania, sortowania i testowania. Wydawało się to podobne do tego, co widziałam w gabinecie Vallina w związku z testami, ale bardziej... oficjalne.
Notatka na marginesie określała Przesilenie jako „powitanie łaski księżyca”.
Wyglądało na to, że to jeden wielki krąg podzi






