*Rory*
Zabraliśmy się do pracy tak, jak robią to ludzie, gdy problem staje się większy niż strach przed nim: każde z nas wzięło na siebie część ciężaru i podniosło go.
Xander odłożył książki do gabloty. Mona zniknęła i po chwili wróciła z wiązką kredy, kawałkiem węgla i rolką taśmy, wyglądając, jakby właśnie wygrała grę terenową. Zdecydowanie nie pytałam, jak tak łatwo to wszystko zdobyła.
Zanim z






