*Xander*
– Zabrali ją w tamtą stronę – powiedziałem.
Dhara skinęła podbródkiem. – Ziemia się z tym zgadza – powiedziała. – Ślady wleczenia i otarcia butów. Małe kroczki. Ktoś szedł zakuty w łańcuchy. Nie nieśli jej.
Na sekundę zamknąłem oczy, bo na ten obraz przewracało mi się w żołądku. Kiedy je otworzyłem, Matt zdążył już wyciągnąć rolkę bandaża ze swojego zestawu. Chwycił moją prawą dłoń uścisk






