Noc zapadła nad Cresthaven, a rześkie jesienne powietrze niosło delikatną woń sosny i odległego deszczu.
Tego wieczoru Elara włożyła w swój wygląd dodatkowy wysiłek; wybrała kremową tweedową marynarkę, która opinała jej sylwetkę, jasnoniebieskie dżinsy i nieskazitelnie białe trampki. Włosy upięła w radosny kok, a odrobina makijażu rozjaśniła jej i tak świeże rysy. Obok niej Clara poprawiła szalik,






